Dorotko!
Trzeba Cię opłakać
bo potrzeba nam tych łez
Trzeba Cię opłakać
bo tak od wieków przystało
Ale tak naprawdę
Ty tych łez nie potrzebujesz
Patrzysz na nas z góry
i mówisz dobrze dobrze
Kiedy widzisz
że wydobywamy z siebie naszą dzielność
Julia Hartwig, Gorzkie żale
[ze zmianami]
Dorota Kuryłowicz przyfrunęła do nas – społeczności Marysieńki – jako najcudowniejszy kolorowy ptak – zawsze uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do wszystkiego, co przynosił los.
Z wykształcenia absolwentka dwóch kierunków Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu: chemii i filologii w zakresie nauczania języka angielskiego.
Na początku pracy zawodowej obdarzała swoim wyjątkowym ciepłem uczniów i pracowników Szkoły Podstawowej w Wierzchowie k. Drawska Pomorskiego.
Od 1994 roku rozświetlała codzienność Zespołu Szkół w Mieścisku, a od 2001 uczyła m.in. uśmiechu w Gimnazjum nr 1 Gminy Wągrowiec i Gimnazjum w Mieścisku.
Po reformie, tak długo, jak zdrowie pozwalało i starczało sił obdarzała dobrem dzieci i młodzież Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Wągrowcu.
Była wychowawcą klas, organizatorką wyjazdów na anglojęzyczne wydarzenia kulturalne, warsztaty Euroweek. Współpracowała ze szkołami w Holandii, w Czechach i na Węgrzech.
Zapamiętamy ją jako zawsze życzliwą i promienną, pełną wiary i wyrozumiałości zarówno wobec uczniów, jak i dorosłych, których los stawiał na jej drodze; miłośniczkę teatru, muzyki (wszak sama śpiewała w co najmniej dwóch chórach); kobietę odważnie dającą świadectwo swojej wiary.
We wspomnieniach uczniów, którzy mieli przyjemność rozwijać się pod jej skrzydłami, jawi się jako nauczycielka zarażająca pasją do życia i języka angielskiego.
Niech spoczywa w pokoju!